„Bully” – Idealna szkoła, czy Nasz koszmar?

„Bully” – Idealna szkoła, czy Nasz koszmar?

Wrzesień 2, 2019 0 przez Jasiek
Psst… słyszałeś, że Jasiek pisze nowy artykuł?

2 wrzesień, dla niektórych to powrót na stare śmieci, dla kolejnych to poznanie nowych przyjaciół i miłości, dla innych normalny dzień jak każdy inny (na przykład dla mnie, pozdrawiam pracujących). W skrócie, nowy rok szkolny. Ja, jako uczeń na emeryturze wspominam ciepło rozpoczęcie roku szkolnego, akurat miałem takie szczęście, że w każdej szkole w której byłem, to zawsze widywałem kogoś z osiedla. To jest właśnie magia mieszkania w małej miejscowości. Jako, że nowy rok się rozpoczął już z pierwszym dzwonkiem w szkole, postanowiłem, że przypomnę sobie i Wam grę studia Rockstar Games – „Bully”.

Bully był znany też pod tytułem „Canis Canem Edit”.

Bully, jak i Manhunt o którym wspominałem w poprzednim artykule był pobocznym projektem studia Rockstar Games. Wiele osób uważa tą grę za „GTA w szkole”. Ja tak nie uważam, Rockstar jest znany z kontrowersji i naśmiewania się z wielu stereotypów. Studio od dawien dawna „toczy bekę” z typowego Amerykanina XXI wieku. Wracając do tematu, jest 2006 rok, Bully wychodzi na początku na konsolę PlayStation 2, dwa lata później na komputery osobiste i kolejne konsole nowszej generacji. Głównym bohaterem gry jest Jimmy Hopkins, 15 latek, który od początku sprawia problemy rodzicielskie i społeczne, w każdej szkole w której był sprawiał takie problemy, że został wydalany. Do czasu… do czasu Bullworth Academy.

Bullworth Academy, główny hol, miejsce w którym dostajemy misje od przeróżnych osób.

Bullworth to szkoła dla nowobogackich pustych dzieci, dla których liczy się tylko kasa i sława. Jimmy, cwaniaczek, dla którego wszystko się kręci dookoła wandalizmu i bójek ma pasować do takiej „ELITY”? No właśnie, to się nie może udać. Sama gra zaczyna się normalnie, mama odwozi Jimmy’ego do szkoły i… tak zaczyna się nasza przygoda. Pierwsza misja, idź do szkoły.

Brama szkoły, czy coś się za tą bramą Mordoru znajduje? Tego dowiecie się z samej gry 🙂

W trakcie spacerku do szkoły natknąłem się na bandę napakowanych mięśniaków ze szkolnego klubu futbolowego. I co? No oczywiście my, jako typowy świeżak w szkole musimy zostać „skoceni” przez starszych rangą uczniów czy to się udało? No cóż…

Niestety, ale się nie udało.

Wracając do rozgrywki, co Rockstar mógł przygotować dla graczy, skoro gra się dzieje tylko w szkole? Gdyby to było inne studio, to znając życie, przygotowaliby materiał na góra 5 godzin rozgrywki. Ekipa ze studia wiedziała, że musi przygotować coś innego, coś specyficznego! Cała gra jest podzielona na 5 rozdziałów, w których z rozdziału na rozdział dowiadujemy się coraz więcej na temat rozgrywki, postaci i obowiązków, które nas czekają w szkole. Obowiązki, to jeden z głównych aspektów rozgrywki. Jako, że jesteśmy uczniem, no to musimy chodzić na lekcje. Począwszy od typowego szkolnego języka angielskiego, na WF’ie, czy muzyce kończąc. Na każdych zajęciach dostajemy oceny, które pozwalają nam kontynuować dalszą rozgrywkę.

Jimmy-łobuz i chemia. Czy coś mogłoby się stać?

Oprócz standardowych jak na Rockstar misji dla przeróżnych postaci, mamy multum misji pobocznych i znajdziek, na przykład musimy znaleźć gumki recepturki, karty dla nerdów, czy ścigać się na rowerach bądź gokartach.

Wesołe miasteczko, miejsce w którym możemy odpocząć od szkolnych obowiązków.
Mapa z Bully 2? Oby to była prawda.

Po prawie 13 latach od premiery dochodzą pogłoski na temat premiery drugiej części. Na wielu serwisach internetowych pojawił się screen z rzekomą mapą Bully’ego. Czy to prawda? Czy wkrótce dowiemy się coś więcej na temat drugiej części? Czas pokaże. A czy Wy graliście? Dobrze wspominacie? Chcielibyście więcej części tej zacnej gry? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach!

Please follow and like us:
error